• Wpisów:53
  • Średnio co: 50 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 21:27
  • Licznik odwiedzin:27 585 / 2714 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mają ok. miesiąca, czyste i zadbane, szukają miłość. Są braćmi ale można brać osobno =)
Proszę o szybki kontakt.


kom. 507 028 505
mail patiross@o2.pl
 

 
Mam do oddania małą 2 miesięczną kotkę , czysta, zdrowa, korzysta z kuwety, uwielbia się bawić i przebywać z ludźmi.
Proszę o szybki kontakt z właścicielem.

kom. 507 028 505
mail patiross@o2.pl
 

 
Szukam dla suczki mowy dom!!!

Jest grzeczna i miła trochę.
Potrzebuje miłości, opieki.
Obecnie przebywa u mnie.
W Jonkowie niedaleko Olsztyna.

Proszę o kontakt. numer 507 609 918
 

 
Dobra wiadomość: biała kotka o złotych oczach znalazła już kochający dom
 

 

Biała, ok.6-cio miesięczna kotka o pięknych, złotych oczach została znaleziona na ulicy w kiepskim stanie. Prawdopodobnie została pogryziona przez psa. Ma amputowaną tylną łapkę i czubek ogona. Zostanie niebawem wysterylizowana. Obecnie przebywa u weterynarza, na zapleczu i czeka na KOCHAJĄCEGO OPIEKUNA. Kotka jest grzeczna, uwielbia być głaskana i od razu zaczyna mruczeć. Jest spragniona czułości i potrzebuje dobrego domu. Korzysta z kuwety.
Koteczka jest w Gdańsku, tel. kontaktowy 0- 507-028-507, Patrycja.
  • awatar paulixx: fajna kicia mam nadzieje ze predko znajdzie dom :) ja juz mam kotka pieska i papuzke :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jestem głosem tych,które nie mówią
Dzięki mnie będą mogły przemówić
Aż uszy głuchego świata usłyszą
O krzywdzie, jaka się dzieje słabym,
Którzy nie znają słów...
To ja jestem obrońcą mych braci
I będę za nich walczyć
I wymawiać słowa w imieniu zwierząt
Aż świat naprawi ten straszny stan rzeczy...

Ella Wheeler Wilcox
 

 
Prywatne przytulisko dla kotów Hanny Chombakow w Kątach Wrocławskich potrzebuje pomocy. Najmniejszy nawet datek jest bezcenny. Ludzie dobrego serca proszeni są o wsparcie!
Dane przytuliska:
Hanna Chombakow
tel.0-502-827-340, (71)316-76-99
nr konta:
69 1090 2398 0000 0001 1127 7710
z dopiskiem: Dom Kotów
 

 
POGOTOWIE I STRAŻ DLA ZWIERZĄT
" Jesteśmy organizacją porządkową walczącą o godne traktowanie i prawa zwierząt. Pracujemy jako wolontariusze w czasie wolnym i nie pobieramy za to żadnego wynagrodzenia. Prowadzimy interwencje na terenie całego kraju: odbieramy zwierzęta domowe i gospodarcze, kierujemy sprawy do sądu i występujemy w nich jako oskarżyciele posiłkowi, znajdujemy domy bezdomnym zwierzętom. Codziennie widzimy rzeczy, które nie pozwalają spać w nocy... Mimo nieprzychylności ludzi i sądów i niedoskonałej Ustawy o Ochronie Zwierząt sukcesy w ratowaniu naszych braci mniejszych mamy ogromne, wiele wyroków skazujących oprawców zwierząt. Utrzymujemy się jedynie z wpłat darczyńców. Stąd gorący apel o pomoc i wsparcie finansowe i rzeczowe. Dziękujemy w imieniu zwierząt.

POGOTOWIE I STRAŻ DLA ZWIERZĄT
64-980 Trzcianka, Plac Pocztowy 4/6
Bank PKO BP S.A. w Czarnkowie
87 1020 3844 0000 1702 0048 1093
www.animals.org.pl tel.: 512 100 550
 

 




Rozmieszczenie rysia w Polsce
 

 

Noszenie futra jest przejawem naszego okrucieństwa i bezgranicznej próżności... Aby wykonać jedno futro trzeba zabić przynajmniej:
27 szopów
40 soboli
11 rysi
18 rudych lisów
55 dzikich norek
35 hodowlanych norek
100 szynszyli
30 rudych królików
25 skunksów
14 wydr
125 gronostajów
100 wiewiórek.


NORKI

Fermy norek wyglądają praktycznie tak samo na całym świecie. Klatki wykonane są z drucianej siatki, co powoduje zwłaszcza u młodych zwierząt uszkodzenia podeszwy łap. Standardowe wymiary klatek to 70x20cm i 30x40cm. W każdej klatce znajduje się miska z wodą i jest to jedyna woda, z jaką mają do czynienia norki, na wolności większość czasu spędzające w strumieniach, rzekach i jeziorach.
Na pożywienie norek składają się resztki mięsa i ryb wymieszane z mąką. Czasami dodaje się do tego szczątki martwych norek i lisów - odpadki z fermy.
Norki żyją cały czas w silnym stresie. W jego wyniku np. gryzą własne ogony czy obłąkańczo kręcą się po swoich klatkach. Te, które niszczą swoje futro są natychmiast zabijane.
Norki zabija się po siedmiu miesiącach hodowli po przez złamanie karku, wstrzyknięcie trucizny lub uduszenie gazem.
 

 


Lisy są trzymane w podobnych warunkach co norki. Anormalne zachowania takie jak gryzienie własnych ogonów czy apatia, są powszechnym zjawiskiem. Niektóre samice zagryzają swoje młode.
Lisy dostają raz lub dwa razy dziennie wysokobiałkowe pożywienie. Kładzie się je na dachach klatek, a zwierzęta zlizują je spomiędzy oczek. W zimie zdarza się, że ich języki przymarzają do lodowatych drutów klatki.
Zabija się je jesienią porażając prądem. Jeden biegun przymocowuje się do pyszczka, a drugi - metalowy pręt - wtyka się w odbyt
 

 
Oprócz lisów i norek na fermach hoduje się również szynszyle, szopy, tchórze i nutrie. Skóry tych ostatnich nie są zbyt drogie, więc hodowcy starają się sprzedawać mięso nutrii przemysłowi spożywczemu.
Połowa zabijanych na futra zwierząt to istoty żyjące na wolności. Do ich chwytania używa się głównie potrzasków. Jest to metoda tak okrutna, że jej stosowania zakazano już w ponad 60 krajach. Gdy zwierzę nadeptuje na zastawioną pułapkę, dwa żelazne kleszcze natychmiast zaciskają się na kończynie, raniąc ją głęboko i powodując ogromny ból.
Czasami zwierzę złapane w potrzask nie ginie od razu. Przeżywa wtedy okropne cierpienia i usiłuje się uwolnić. Udaje się to tylko wtedy, gdy w wyniku skręcania się wokół kleszczy, szarpania i gryzienia oderwie sobie uwięzioną łapę.
Do łapania zwierząt futerkowych używa się również sieci. Są to nylonowe lub metalowe pętle z węzłami, które zaciskają się, jak tylko zwierzę włoży w nie głowę. Zwierzę dusi się. Jeżeli pętla zaciśnie się poniżej szyi, agonia ofiary automatycznie wydłuża się. Sieci stosuje się do chwytania rysiów czy żbików, czasem lisów i kojotów
Potrzaski i sieci nie wybierają swoich ofiar: bardzo często łapią w nie psy, koty, owce czy ptaki. Liczba tych "niepożądanych" zdobyczy jest niezwykle wysoka: zwierzęta futerkowe nie stanowią nawet połowy schwytanych w potrzaski istot. Przypadkowo złapane gatunki są traktowane jak śmiecie i wyrzucane.

podzielcie się komentarzem co o tym sądzicie!?
 

 
Chojnice
ul. Gdańska 3
89-600 Chojnice
www.chojnice.pl/przytulisko

Gdańsk
ul. Madalińskiego 1a
80-034 Gdańsk
tel. 0-58 309-43-42

Gdynia
ul. Małokacka 3 A
81-654 Gdynia
tel. 0-58 622-25-52

Słupsk
ul. Portowa 20
76-200 Słupsk
tel. 0-59 842-29-59

Sopot
ul. 1 Maja 32
81-828 Sopot
tel. 0-58 551-24-57
www.toz.pl/sopot

Starogard Gdański
ul. Hermanowska 24
83-200 Starogard Gdański
tel. 0-58 560-99-31
www.schronisko.opcja.pl
 

 
W poniedziałek do wejherowskiej komendy zgłosił się właściciel psa, który został postrzelony z wiatrówki. Nie wiedział kto to zrobił, a samo zdarzenie miało miejsce kilka dni wcześniej. Kryminalni zatrzymali strzelca. Grozi mu kara do roku pozbawienia wolności.

1 marca br. policjanci dostali informację o postrzeleniu psa. Właściciel czworonoga poinformował, że kilka dni wcześniej wypuścił swojego psa z terenu posesji, aby ten się wybiegał. Pies zwyczajowo po około godzinie wracał. Tego dnia nie było go jednak przez kilka godzin. Gdy wrócił, mężczyzna zauważył, że jego pupil jest ranny. Weterynarz wydobył z niego śrucinę jakiej używa się do broni pneumatycznej. Ponieważ nie było wiadomo gdzie pies biegał, nie wiadomo też było gdzie został postrzelony.

W środę kryminalni namierzyli i zatrzymali 39-letniego mieszkańca Wejherowa, który znęcał się nad zwierzętami strzelając do nich. Policjanci znaleźli i zabezpieczyli u niego wiatrówkę oraz śrut. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna wcześniej postrzelił jeszcze jednego psa.

Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do roku pozbawienia wolności.
  • awatar Gość: oczywiście tylko rok...eh to jest nasze prawo. bo to tylko zwierze szkoda słów jak nie umie ze zwierzętami to i do ludzi się nie nadaje ja bym takiemu załadowała śrutu w d... to by wtedy zrozumiał
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zabierzcie nas stąd. Potrzebujemy prawdziwego domu oraz ludzkiej miłości ???!!!

Nie kupujcie rasowych kotów lub psów, wystarczająco dużo jest ich w schroniskach dla zwierząt i na ulicach. Błąkają się, bo nie mają się gdzie podziać. One czekają na ciebie i twoje kochające serce...
  • awatar Gość: Te nie, ale na bieżąco będziemy umieszczać tu zdjęcia zwierząt potrzebujących domu :)
  • awatar Gość: Do oddania?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Koty są często opisywane jako zwierzęta samotne. W rzeczywistości jednak są z natury towarzyskie. Mają słabo rozwinięty instynkt stadny; oznacza to, że w stanie dzikim same dbają o swoje podstawowe potrzeby (bezpieczeństwo, pożywienie). Dzikie koty żyją najczęściej w koloniach, lecz nie tworzą stada, gdyż każdy osobnik dba sam o siebie. Starsze zwierzęta niekiedy wykazują agresję wobec młodych.

Relacja pomiędzy ludźmi a kotami domowymi przez tysiące lat nabrało cech symbiozy. Koty dostrzegają różnice gatunków i wiedzą, że ich opiekunowie nie są kotami. Potwierdza to różnica między językiem ciała używanym przez kota w kontaktach z ludźmi a tym używanym wobec przedstawicieli swojego gatunku. Niektórzy zoolodzy uważają, że kot traktuje opiekuna jak zastępczą matkę, pozostając w stanie "przedłużonego dzieciństwa".

Kot nie znosi złego traktowania i jest pod tym względem bardzo pamiętliwy. Dobrze traktowany, przywiązuje się do swego właściciela i na swój powściągliwy sposób okazuje mu przyjazne uczucia (wybiega na spotkanie, wychodzi na spacery, towarzyszy przy pracy, domaga się głaskania itp.). Niektóre koty można nauczyć prostych sztuczek, np. "proszenia" o jedzenie. Skarcony, nie atakuje swego właściciela, ale się nań "obraża". Nie rozumie i nie ma poczucia winy w ludzkim tego słowa znaczeniu, toteż po kilku godzinach przychodzi z "propozycją pojednania".
 

 
Koty rozmnażają się płciowo, zapłodnienie jest wewnętrzne. W ciągu roku kotka 2 do 4 razy wchodzi w okres rui. Proestrus trwa około dwóch dni, objawia się wzmożonym pozostawianiem śladów zapachowych (ocieranie o przedmioty) i częstszym miauczeniem. Estrus trwa od 3-10 dni (obecność samca skraca tę fazę o kilka dni). Anestrus trwa około 8 tygodni, chociaż zdarza się, że kotka wchodzi w fazę proestrus zaraz po porodzie. Jajeczkowanie jest wywołane przez stymulację receptorów u kotki przez członek męski samca. Ciąża trwa od 60-70 dni i kończy się narodzinami od 2 do 7 (przeważnie 3-5) kociąt. Ponieważ kotka może odbyć stosunki z wieloma samcami w ciągu rui, kocięta z jednego miotu mogą mieć kilku ojców. Gdy kotka urodzi kocięta choćby o 10 dni wcześniej, jest duże prawdopodobieństwo, że małe kociaki nie przeżyją. Jeśli kotka ma problemy przy porodzie, trzeba jej niezwłocznie pomóc, np. jeśli kotek utknął w kroczu matki, należy pociągnąć delikatnie za jego przednie łapki, nie ruszając głowy; jeśli kotek się urodził, ale matka nie wyczyściła mu otworów oddechowych, trzeba zareagować natychmiast, bo kociak może się udusić. Po urodzeniu kocięta przez 7 do 14 dni są zupełnie ślepe, dopiero potem otwierają oczy (nie jednocześnie, np. jedno w 9 dniu, a drugie w 11). Kocięta są karmione mlekiem matki przez 13 tygodni, chociaż zdarzają się przypadki kiedy są one karmione znacznie dłużej.
 

 
Koty żyjące na wolności dożywają średnio od 7 do 8 lat, natomiast koty trzymane w domu osiągają od 15 do 20 lat. Na długość życia wpływa szereg czynników, takich jak: płeć, styl życia, zwyczaje. Według statystyk wykastrowane zwierzęta żyją dłużej niż niewykastrowane.

Małe kocięta rozwijają się szybko. Kocięta stają się w pełni samodzielne w wieku od 10 do 12 tygodni i wtedy mogą trafić do nowych właścicieli. Gdy mają około 3 miesięcy kotka przestaje się nimi interesować i zmusza je do samodzielności. W wieku około 5 miesięcy kociaki wymieniają zęby na stałe. Dzieciństwo kończy się z uzyskaniem dojrzałości płciowej. W tym okresie może pojawić się pierwsza ruja, a kot zaczyna oznaczać swoje terytorium.

Wyraźne objawy starości pojawiają się po 10 roku życia: coraz częściej pojawia się kamień nazębny, osłabia się wzrok, słuch i węch, stają się powolne oraz słabe. Stare koty są bardzo wrażliwe na zmiany środowiskowe i stres.
 

 
Przodkiem kota domowego jest kot nubijski - według poglądów większości współczesnych naukowców różnice pomiędzy kotem domowym i nubijskim są tak niewielkie, że należą one do tego samego podgatunku. Istnieją rozbieżności w kwestii daty udomowienia kota. Większość źródeł sugeruje lata 4000 - 3700 p.n.e., a miejscem w którym miało do tego dojść była Nubia. Istnieją jednak dowody (grób kota z Cypru sprzed ok. 7500 r. p.n.e.), że domestyfikacja kota zaczęła sie znacznie wcześniej i trwała kilka tysięcy lat, a jej miejscem był obszar Żyznego Półksiężyca. Już ok. 2000 r. p.n.e. kot był pospolicie hodowany w Egipcie. Wykorzystywany był do tępienia gryzoni zagrażających zapasom żywności osiadłych ludzi, do pozyskiwania futer, a nawet mięsa (Boliwia, Chiny), również do celów naukowych. Był obiektem kultu w starożytnym Egipcie, gdzie wiązano go z boginią Bastet, a zwłoki kotów mumifikowano. Pożyteczny jako zwierzę tępiące szkodliwe gryzonie, może wyrządzać szkody wśród drobnych ptaków śpiewających. Wyhodowano wiele ras kota domowego, różniących się ubarwieniem, wielkością i długością włosów; współczesne wzorce niektórych starszych ras znacznie odbiegają od ich wcześniejszych cech (jak w przypadku kotów perskich czy syjamskich). Znaczna liczba kotów domowych żyje samodzielnie w miastach (w Polsce są to tzw. koty piwniczne lub dachowce).